sobota, 30 listopada 2013

Twarogowe kuleczki bez dodatku cukru z jagodami


Lekka kolacja albo śniadanie na słodko :) Jagody, jak wiadomo teraz są niedostępne świeże, dlatego najlepiej użyć mrożonych, można je zastąpić mieszanką owoców leśnych. Z Moje białko jest firmy KFD, jest dość tanie i wydaje mi się, że jakość nie przekłada się na cene, bo jest całkiem wysoka :) Można je zamówić przez internet, bądź też odebrać osobiście w Warszawie niedaleko mostu Poniatowskiego. Niedawno zamówiłam dwa inne smaki i moim zdaniem karmelowo-mleczny i waniliowy są najlepsze, piernik trochę mnie rozczarował, ale nie korzystam z niego jakoś często, więc może jak skończę wanilię i przerzucę się na piernik, to zmienię zdanie.  podanych składników wychodzi średniej wielkości porcja, to raczej coś na mały głód.


Składniki:
  • 100 g chudego twarogu
  • jedna miarka białka karmelowo-mlecznego
  • łyżka mąki pełnoziarnistej
  • 2 jajka przepiórcze
  • pół szklanki jagód
Wszystkie składniki dodać do jednego naczynia. Zamiast jajek przepiórczych można użyć bardzo małego jajka lub po prostu zrobić większą porcję, bo inaczej masa może wyjść zbyt lejąca i niemożliwe będzie uformowanie kuleczek.
Połączyć składniki dokładnie je mieszając.
Mokrymi dłońmi uformować kulki.
Kluseczki wrzucić do gotującej się wody i gotować minutę lub dwie od chwili wypłynięcia. Jagody zmiksować (można z dodatkiem kefiru czy maślanki) i polać kluski, przyozdobić całymi owocami.


środa, 27 listopada 2013

Owsiane ciasteczka z czekoladą

Upiekłam je na urodzinowy prezent dla mojej mamy, bo to jej ulubione ciastka. Nie należą do ''diabelnie zdrowych'', ponieważ posiadają masło i czekoladę. Zmniejszyłam ilość masła w przepisie, przez co troszkę straciły na chrupkości, mąkę pszenną zastąpiłam mąką orkiszową, a czekoladę najlepiej jest wybrać gorzką. Ciastka te na pewno stanowią dobrą alternatywnę dla zwykłych sklpowych :)


Składniki:

  • 2,5 szklanki płatków owsianych ( u mnie firmy Sante)
  • 1,5 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • pół szklanki ziaren słonecznika
  • 50 g pokrojonych na pół orzechów laskowych
  • duża garść przekrojonych na pół migdałów
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 120 g masła
  • dwie łyżeczki sody
  • 2 łyżki miodu
  • 2 jajka 
  • rodzynki, żurawina, suszone śliwki i suszone morele (ilość wg uznania)

Przepis jest bardzo prosty! Należy jedynie posiekać czekoladę i bakalie na drobniejsze kawałki i połączyć dokładnie z resztą składników. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i rozsmarować dokładnie masę na grubość około 1,5 - 2 cm. Włożyć do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec około 20 minut, po tym czasie zwiększyć temperaturę do 200 i po paru minutach wyjąć.Jeszcze przed ostygnięciem, od razu po wyjęciu z piekarnika pokroić na batony. Po ostygnięciu staną się lekko twardsze i bardziej chrupiące.


poniedziałek, 25 listopada 2013

Zdrowe ciastka sojowe

Dużo informacji na temat wartości odżywczych soi znalazłam na stronie Sante : 100g suchych ziaren soi dostaracza około 385 kilokalorii. Jej dość wysoka kaloryczność wynika z dużej zawartości tłuszczu (nawet do 20%). Duża zawartość tłuszczu nie obniża jednak wartości odżywczej soi, ponieważ zawiera on duże ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Również stosunek kwasów jedno- i wielonienasyconych do kwasów nasyconych jest o wiele korzystniejszy niż w produktach mięsnych. Soja dostarcza również witamin i składników mineralnych. Spośród witamin na uwagę zasługuje dość duża zawartość witamin z grupy B (witamina B1 w ilości 0,690 mg/100 g produktu, B2 - 0,189 mg/100 g produktu, a witamina B6 - 0,81 mg/100 g produktu). Porcja 100 g suchych nasion soi jest również doskonałym źródłem potasu (2132 mg), żelaza (8,9 mg), wapnia (240 mg), magnezu (216 mg) i fosforu (743 mg).

Z podanych składników wychodzi 10 sporych ciastek. Są dobrym rozwiązaniem nie tylko na dostarczenie energii i zaspokojenie małego głodu, ale również dostarczają pełnowartościowe białko. Na początku podchodziłam do tego eksperymentu sceptycznie, ale postanowiłam mimo wszystko spróbować i efekt mnie zadowolił :)


 Składniki:

  • 1,5 szklanki soi po namoczeniu (u mnie firmy Sante)
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 1,5 łyżki ksylitolu
  • jajko klasy M
  • 4 duże łyżki otrębów owsianych
  • 2 łyżeczki sody

 Soję zostawić zalaną wodą na noc, koljnego dnia, gdy napęcznieje ugotować ją w lekko osolonej wodzie, ale uważać, by się nie rozgotowała. Do blendera wrzucić wszystkie wymienione w składnikach produkty. (poczekać, by ugotowana soja lekko przestygnęła, by po zmieszaniu z jajkiem, białko się nie ścięło), wszystko dokładnie zmiksować i odstawić na 10 minut. Wyłożyć blachę papierem do pieczenia, łyżką nakładać porcje ciasta i rozsmarowywać w dowolny kształt. Piec 25minut w 180 stopniach.

sobota, 23 listopada 2013

Pizza orkiszowa z wędzonym kurczakiem, cukinią i mozzarellą

Kolejna odsłona pizzy, tym razem już nie wegetariańska, ale równie dobra! Wędzoną pierś z kurczaka można kupić właściwie w każdym większym supermarkecie, z tego co się zorientowałam, są do kupienia jedynie w opakowaniach, nie można kupić swieżo uwędzonych (przynajmniej się nie spotkałam). Zachęcam do wypróbowania, nawet jeśli macie już swoją ulubioną pizzę i nie przygotowujecie innych. A o tym, że tysiąc razy lepiej jest przygotować ją samemu w domu, niż kupić gotową w pizzerii lub mrożoną chyba nie muszę wspominać :) 
Można ją trzymać w lodówce zawinięta w folię nawet 2-3 dni, chociaż moja tyle nie wytrzymała :)



Składniki:

Na ciasto:

  • 1 szklanka mieszanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej i pszennej w proporcji 1:1
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1/3 szklanki wody
  • 20 g drożdży świeżych
  • trochę cukru
  • szczypta soli
Na sos:
  • pomnidory z puszki 150-200 g
  • 2 ząbki czosnku
  • majeranek, bazylia, oregano
  • sól, pieprz
Dodatki na pizzę:
  • 150g wędzonej piersi z kurczaka
  • 1/2 średniej wielkości cukinii
  • 3/4 kulki mozzarelli light

 Z podanych składników na ciasto zagnieść jednolitą masę i zostawić na godzinę do wyrośnięcia.
 Pomidory w puszce, przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy wrzucić do blendera i dokładnie zmiksować.
Przygotować dodatki:
cukinię i ser mozzarella zetrzeć na cieniutkie plasterki, pierś z kurczaka pokroić w drobną kostkę.


Na blachę wyłożyć papier do pieczenia, a nie niego ciasto. Posmarować grubą warstwą sosu pomidorowego, wyłożyć cukinię, pierś wędzoną i wszystko przykryć serem. Włożyć do piekarnika na pierwsze 10 minut do 170 stopni, a potem zwiększyć temperaturę do 200-220.
Pizzę przed podaniem można posypać świeżą bazylią.


wtorek, 19 listopada 2013

Sałatka z grillowanym kurczakiem i rukolą

 Sałatka jest dość szybka w przygotowaniu, bardzo sycąca. Posiada bardzo dużo witamin, białka i zdrowe tłuszcze z pestek dyni i słonecznika oraz oliwy. Można ją zjeść z podpieczonym chlebem jako pełnowartościowy obiad. Składniki na jedną sporą porcję lub dwie małe :)


 Składniki:
  • 3 garści mieszanki sałat z rukolą
  • pół pomidora
  • 100 g piersi z kurczaka
  • 2 rzodkiewki
  • łyżeczka miodu
  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżeczka gorczycy
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka musztardy
  • pestki dyni i słonecznika (ilość wg uznania  u mnie po łyżce)
  • ostra papryka, sól, pieprz
 Na początku należy zrobić sos: czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. W naczyniu wymieszać ocet balsamiczny, miód, musztardę czosnek, oliwę i gorczycę. Część oliwy można zastąpić wodą. Odstawić.
Pierś z kurczaka dokładnie umyć, oczyścić z resztek kości i żyłek. Podzielić na mniejsze kawałki, przyprawić solą, pieprzem i ostrą papryką. Nagrzać patelnię grillową i usmażyć.
 Na suchej patelni podprażyć pestki dyni i słonecznika, dzięki czemu będą bardzo chrupiące.
Na talerz nałożyć dokładnie umytą salatę z rukolą, na to spażonego, obranego ze skórki i pokrojonego pomidora, pokrojone w plasterki rzodkiewki, położyć na wszystko pokrojonego w mniejsze plasterki zgrillowanego kurczaka, posypać podprażonymi pestkami i polać sosem.



sobota, 16 listopada 2013

Zdrowe coś na ząb, czyli orzeszki sojowe ! :)

W swoim przepisie korzystałam z soi, którą otrzymałam w przesyłce od Sante. 
Soja zawieraja bardzo dużo białka (nawet do 40%), które jest pełnowartościowe, a jego skład aminokwasowy jest najbardziej, spośród produktów roślinnych, zbliżony do białka mięsa. Oprócz dużej ilości białka roślina ta jest źródłem węglowodanów i tłuszczów (nawet do 20%), w tym najzdrowszych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Stąd suche ziarna soi są nieco bardziej kaloryczne od ziaren grochu czy fasoli: 100 g suchych ziaren soi dostarcza 385 kcal, a grochu i fasoli – 290 kcal. Ziarna soi są także obfitym źródłem węglowodanów, lecytyny (wzmacniającej układ krwionośny i układ nerwowy), genisteiny (zapobiegającej nowotworom), flawonoidów, fito estrogenów (roślinnych hormonów, które łagodzą zaburzenia hormonalne oraz pomagają w profilaktyce chorób nowotworowych i krążenia) i błonnika (o. 10%). Soja zawiera także specjalne substancje przeciwdziałające utlenianiu, co zapobiega jełczeniu tłuszczu w nasionach i w surowym oleju. Jest produktem bezglutenowym o właściwościach antymiażdżycowych, podwyższających odporność organizmu. Polecana jest starszym kobietom, gdyż łagodzi objawy menopauzy, nie powodując skutków ubocznych. Wpływa też na obniżenie poziomu cholesterolu i zwiększenie masy kostnej.

Takie orzeszki są idealnym rozwiązaniem na szybką i pełnowartościową przekąskę, znikają w ekspresowym tempie, ich przygotowanie nie jest czasochłonne, trzeba jedynie wcześniej to zaplanować i moczyć ziarna soi w wodzie przez minimum 12 godzin. Nigdy wcześniej sama nie kupowałam soi, dopiero Sante mnie ''zmusiło'' to wprowadzenia do swojej diety nowego warzywa strączkowego :) Raz kupiłam sobie tofu, ale nie za bardzo przypadło mi do gustu, pewnie nieumiejętnie je przygotowałam. Takie sojowe orzeszki są dostępne w sklepach, jednak wykonanie ich samemu w domu bardziej się opłaca, a smakują tak samo, dodatkowo sami możecie wybrać wasz ulubiony smak :)


 Trochę nie ma sensu pisać dokładnych skłaników, bo jedynym niezmiennym jest dowolna ilość ziaren soi. Dodatkowo musicie wybrać swoje ulubione przyprawy, ja dodałam jedynie sól i słodką paprykę, ale idealnie nadadzą się również zioła prowansalskie, chilli, granulowany czosnek, suszona cebula. Ziarna soi należy pozostawić namoczone w wodzie na całą noc, potem odlać wodę, posypać przyprawami i przesypać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Takie ''orzeszki'' piec w 180 stopniach przez 50 minut. Powinny być naprawdę chrupiące. Mam wątpliwości, czy mój piekarnik w mieszkaniu, które teraz wynajmuję trzyma tempareturę, dlatego kontrolujcie czas, bo możliwe, że 40 minut wystarczy, a 50 sprawi, że soja się przypali, bądźcie czujni :)


środa, 13 listopada 2013

Trzyskładnikowe słone ''ciasteczka'' owsiane

Wiem, że to trochę inne, ale znacznie od smaku słodkiego, wolę smak słony, dlatego te ciasteczka bardzo przypadły mi do gustu. Masło orzechowe również zrobiłam sama, użyłam do niego orzechów solonych, więc było dość słone, ale jeśli jesteście fanami smaku słodkiego, to można przygotować je ze zwykłych orzechów prażonych i  do ciasteczek-kuleczek dodać cukier (np ksylitol). Takimi chrupiącymi kuleczkami dostarczycie sporą ilość białka i zdrowego tłuszczu z orzechów.  Są doskonałym rozwiązaniem na przekąskę , którą można zabrać ze sobą do szkoły albo chrupać przed telewizorem lub w czasie nauki. 

Ziarno owsa w porównaniu do innych zbóż cechuje zdecydowanie większy zestaw aminokwasów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zawiera takie witaminy, jak: B6, E i PP oraz potas, wapń, jod, selen i magnez. Główną jej zaletą jest to, że jest cennym źródłem błonnika, który pomaga usuwać szkodliwe toksyny z organizmu. Dodatkowo dostarcza także węglowodanów, które są niezbędne to prawidłowego funkconowania organizmu i otrzymania dobrego nastroju :) Spożywanie płatków owsianych jest zalecane osobom zmagającym się z problemami układu trawiennego. Zbawiennie wpływają bowiem na śluzówkę przewodu pokarmowego. Ich systematyczne jedzenie pozwala pozbyć się takich dolegliwości, jak wzdęcia, zaparcia czy zgaga. płatki owsiane są silnym źródłem przeciwutleniaczy, a więc skutecznie opóźniają procesy starzenia, walcząc z wolnymi rodnikami. Ponadto wpływają korzystnie na kondycję skóry i włosów. Warto też wiedzieć, że owies zawiera w swoim składzie substancje psychogenne, które niwelują objawy zmęczenia, rozdrażnienia, a do tego pomagają w stanach depresji i likwidują zły nastrój. Płatki na jego bazie działają zatem zbawiennie na układ nerwowy.
Wiadomości pochodzą z portalu jejkuchnia.pl

Z podanych składników wychodzi 35 ciasteczek - kuleczek.


 Składniki:

  • szklanka płatków owsianych (u mnie Sante)
  • jajko klasy M
  • 2 łyżki masła orzechowego z TEGO przepisu

Wszystkie składniki dokładnie połączyć i odstawić na 15 minut. Blaszkę do pieczenia wyłożyć papierem i formować mokrymi dłońmi małe kuleczki, układać na blaszce. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 10-15 minut aż lekko się zarumienią.

Wartość kaloryczna wszystkich ciasteczek : 635 kcal
Białko: 30g
Tłuszcze: 27,5g
Węglowodany: 70g

Wartość kaloryczna jednego ciastka-kuleczki: 18,14 kcal
Białko: 0,86g
Tłuszcze: 0,79g
Węglowodany: 2g

poniedziałek, 11 listopada 2013

Pieczone kotlety z czerwonej soczewicy

Soczewica – najpopularniejsze odmiany to czerwona, zielona i brązowa. Zawiera wapń, żelazo, beta-karoten oraz witaminy B i PP. Korzystnie wpływa na śledzionę, trzustkę i żołądek, wzmacnia aktywność nerek i nadnerczy. Pozytywnie działa również na serce i krążenie, obniża poziom cholesterolu, zapobiega nagłym wzrostom cukru we krwi. Świetnie nadaje się na zastępstwo mięsa dla wegetarian. Zawiera pełnowartościowe, łatwo przyswajalne przez organizm człowieka białko, dlatego zalecana jest również ludziom aktywnie uprawiającym jakiś sport. Ponadto posiada nieski indeks glikemiczny, o którym piszę tutaj chyba milionowy raz :)  Gdy produkt ma niski IG, nie powoduje wahań poziomu cukru we krwi, co zapobiega nagłym ochotom na ''coś słodkiego'' :)
Z podanych składników powinno wyjść 7-8 kotletów. Bardziej traktowałabym je jako coś na szybko do przegryzienia na wynos, niż pełny obiad z dodatkiem warzyw.


Składniki:

  • 3/4 szklanki przed ugotowaniem czerwonej soczewicy (u mnie firmy Sante)
  • 1/2 kulki sera mozzarella light
  • 2 łyżki zarodków pszennych ( u mnie Sante)
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • świeża bazylia ( około 10 dużych listków lub więcej)
  • ulubione przyprawy : słodka papryka, chilli, oregano, suszona cebula, granulowany czosnek
  • sól, pieprz do smaku

 Soczewicę ugotować w niewielkiej ilości osolonej wody, odcedzić i wrzucić do blendera. Dodać wszystkie wyżej wymienione składniki i dokładnie zmiksować na jednolitą masę. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, łyżką nakładać ''placki'' ciasta, jest dość klejące, ale gdy się upieką, łatwo odchodzą od papieru. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 30-35 minut.
Najlepiej podawać z sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego z dodatkiem musztardy, np Dijon.

niedziela, 10 listopada 2013

Dietetyczna orkiszowa tortilla z wieprzowiną, pieczarkami i sosem musztardowo-czosnkowym / Liebster Blog Award :)

Kolejny przepis z serii ''DOMOWY FAST FOOD''. Tak jak pisałam wcześniej, postanowiłam jeść więcej mięsa  :) Jak wiadomo, polędwiczka wieprzowa jest dość chuda i zawiera sporo białka, przy stosunkowo niewielkiej ilości tłuszczu. Przed pokrojeniem mięsa, warto dodatkowo usunąć wszystkie błonki i widoczny tłuszcz. 
Przygotowanie własnej tortilli nie zajmuje dużo czasu, a jest to znacznie zdrowszy wybór. Gdy przeanalizujecie skład każdej kupnej tortilli, zobaczycie, że zawiera on dużo zbędnych składników, podaję przykładowy skład placków, które są do kupienia w Biedronce:

Skład: mąka pszenna, woda,olej rzepakowy, subst utrzymująca wilgoć-gliceryna, subst. zagęszczająca-karboksymetyloceluloza, guma guar, subst. spulchniające-węglan sodu, difosforany, sól, kwas jabłkowy, emulgator-mono- i diglicerydy kw. tłuszczowych, glukoza, subst. konsewująca: propionian wapnia, sorbinian potasu.

Przeraża mnie jego długość :) Ale fakt, dzięki temu wszystkiemu, mogą leżeć w lodówce nawet miesiąc i nic się z nimi nie dzieje, ale czy warto?
Podaję przepis dla jednej osoby. Swoją tortillę jadłam nożem i widelcem, bo farszu było naprawdę dużo, sosu też dałam podwójną porcję i jak próbowałam ją ugryźć, to lało się ze wszystkich stron :)) Wolę zawijać tortillę na pół, niż w rulon, bo wtedy mieści się więcej farszu i mój domowy fast food jest bardziej pożywny.


Składniki

Na orkiszową tortille:

  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 0,25 szklanki wody
  • sól, pieprz, oregano, bazylia, słodka papryka, chilli
Na sos musztardowo-czosnkowy:
  • 100g jogurtu naturalnego
  • czubata łyżka musztardy (najlepszym wyborem pod względem diety będzie Dijon)
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz do smaku
Dodatki:
  • 6 pieczarek
  • 100g polędwiczki wieprzowej
  • 1/2 średniej czerwonej cebuli
  • bazylia
  • sól, pieprz


 Najpierw z wymienionych składników przygotować sos: jogurt przelać do miseczki ,dodać musztardę i przyprawy oraz przeciśnięty przez praskę czosnek, wszystko wymieszać i ostawić, by się przegryzło.

Kolejno przygotować domową tortillę. Wymieszać wymienione składniki, zagnieść jednolite ciasto, potem rozwałkować i wyciąć koło. Rozgrzać suchą patelnię, położyć na niej placek i trzymać przez około minutę, nic nie powinno przywierać, po tym czasie obrócić ją na drugą stronę i trzymać znacznie krócej. Powinna być elastyczna, gdy będzie trzymana na patelni za długo, zrobi się twarda i nie da rady po nałożeniu farszu jej zgnieść na pół.
W tym samym czasie przygotować dodatki: pieczarki obrać i przekroić na ćwiatki, cebulę pokroić na cienkie paseczki, a polędwiczkę pokroić w kostkę. Na rozgrzaną patelnię wrzucić cebulę, gdy lekko się zeszkli dorzucić do niej pieczarki, podsmażyć, u mnie było to możliwe bez dodatku tłuszczu. Potem dorzucić pokrojoną polędwiczkę, podsmażyć wszystko razem, posolić i popieprzyć. Poczekać aż pieczarki lekko puszczą sok, jeśli się tak nie stanie, to przykryjcie farsz na minutę lub dwie pokrywką. Potem należy poczekać aż wszystko się zredukuje i woda odparuje, a polędwiczka dokładnie usmaży. To wszystko trwa około 5 minut :)
Na jedną stronę placka nałożyć farsz, a drugą posmarować sosem i posypać pokrojoną świeżą bazylią, złożyć na pół i szamać :) Oczywiście farsz można polać większą ilością sosu.



Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez blog razem-w-droge.blogspot.com
Już wcześniej dostawałam nominacje, ale nie wiedziałam do końca o co w tym wszystkim chodzi, dopiero po wpisie na blogu razem-w-droge zrozumiałam :)
Oto zasady:

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie  obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

1. Co cię wkurza w blogowaniu?

To, że dodawanie wpisu zajmuje mi dość dużo czasu, a zdecydowanie wolałabym go spędzić gotując coś nowego:)

2. Jaka jest twoja pierwsza myśl po przebudzeniu?

Hahaha dziwne, bo po przeczytaniu na początku tych pytań (przed spaniem), chciałam obudzić się rano i sprawdzić o czym najpierw pomyślę :) ale naprawdę nie wiem, ale chyba, że mam zjeść śniadanie, ogarnąć się i biec na autobus, żeby się nie spóźnić na uczelnię.

3. Najlepszy sposób na zmotywowanie się do działania.

Pomyślenie o efektach, gdy je wykonam! 

4. Gdyby nie w Polsce to mieszkałbyś/ mieszkałabyś w...

USA lub Anglii, ewentualnie Hiszpanii lub Francji (jestem ogólnie bardzo niezdecydowaną osobą)

5. Wymarzona praca.

Taka, w której mogę leczyć i pomagać, czyli lekarz. Ale chciałabym też mieć swoją własną działalność całkowicie inną od praktyki lekarskiej.

6. Ulubiony sposób spędzania czasu? 

Jazda na rolkach, gotowanie, wyjścia ze znajomymi.

7.  Wakacje na basenie hotelowym czy w drodze z plecakiem?

I takie,i takie. Wakacje są długie i starczyłoby mi czasu na wszystko :)

8. Z którą nieżyjącą osobą chciałbyś/ chciałabyś się spotkać?

Żadną.

9. Jest taka książka do której wracasz?

''Sekret'' ,Rhonda Byrne.

10. Najskuteczniejszy sposób na rozgrzanie się zimą?

Ćwiczenia fizyczne

11.Twoja najlepsza cecha charakteru?

Trudno napisać, powinni to stwierdzić ludzie, którzy mnie otaczają :)

Niestety nie czytam za dużo blogów, bo nie mam na to czasu, ale jest parę,które akurat pamiętam, na które zaglądam, chociaż rzadko zostawiam po sobie ślad (przepraszam, postaram się częściej!)

malinowyporanek.blogspot.com
gotowaniena102.blogspot.com
iadorecinnamon.blogspot.com
teczawsloiku.blogspot.com
prettystrawberries.blogspot.com

I moje pytania:

1.Co się stało, że podjęłaś decyzję o założeniu bloga?
2. Wolisz dostawać czy dawać prezenty?
3. Wierzysz w miłość na zawsze?
4. Jesteś uporządkowana i dobrze zorganizowana czy lubisz bałagan i spontaniczność?
5. Co sprawia, że się resetujesz i odżywasz po ciężkim tygodniu?
6. Twój przyjaciel robi Ci niespodziankę i zgłasza się do Ugotowanych, co podasz na trzydaniowy obiad gościom?
7. Z jaką rzeczą się nie rozstajesz?
8. Samotność, druga połówka czy paczka znajomych?
9. Chciałabyś być sławna i rozpoznawalna?
10. Jakie jest Twoje największe marzenie? (Nawet jeśli jest totalnie nierealne i prawdopodobieństwo jego spełnienia wynosi mniej niż 0,00000000000001%)
11. Potrafisz wymienić chociaż 5 cech, które w sobie lubisz? Jeśli tak, to jakie?

sobota, 9 listopada 2013

Pizza orkiszowa z brokułami i pieczarkami

Od paru dni staram się nie kupować pieczywa, tylko robić coś z zapasu mąk, jaki mam w domu. Posiadam sporo mąki pszennej razowej, amarantusowej oraz żytniej i orkiszowej pełnoziarnistej. W smaku najbardziej odpowiada mi właśnie ta ostatnia, bo jest bardzo delikatna i nie czuć ''jej pełnoziarnistości''. Dodatkowo jest bardzo zdrowa, w 100 gramach posiada 15 g białka. Pizza wyszła chrupiąca, z łatwością można było ją utrzymać w ręce, nie ''zginała się''. Można ją zrobić wcześniej i trzymać w lodówce nawet 2 dni, chociaż po odgrzaniu nie smakuje już tak samo! Pizza z brokułami to mój debiut, do pizzerii chodzę baaardzo rzadko (może raz na rok lub dwa lata mi się zdarzy), ale wtedy i tak nigdy nie zamawiam innej pizzy od standardowej- ser, szynka, pieczarki, teraz już chociaż wiem, że następnym razem warto spróbować czegoś nowego, bo jest tak samo dobre :)



Składniki:

Na ciasto:
  • 1,25 szklanki mąki pszennej pomieszanej z orkiszową pełnoziarnistą (0,75 szkl pszennej, 0,5 szkl orkiszowej)
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1/3 lub w więcej szklanki wody
  • 20 g drożdży świeżych
  • trochę cukru
  • szczypta soli

Na sos:
  • pomnidory z puszki 150-200 g
  • 2 ząbki czosnku
  • majeranek, bazylia, oregano
  • sól, pieprz

Dodatki do pizzy:
  • 2 plastry żółtego sera
  • 6 pieczarek
  • 100g brokuła

Z wymienionych wyżej składników na ciasto wyrobić ciasto i odstawić do wyrośnięcia na minium 40 minut.
 W tym czasie do blendera wrzucić pomidory z puszki, przyprawy i przeciśnięty przez praskę czosnek, wszystko dokładnie zmiksować.
Przygotować dodatki: Nalęzy podzielić brokuła na małe kawałki i lekko podgotować w osolonej wodzie. Ser (jeśli jest w plastrach) należy pociąć na cieńsze paski, bo wtedy użyjecie go mniej. Pieczarki zetrzeć w paski na tarce.

Na blachę wyłożyć papier do pieczenia. Na niego wyłożyć ciasto, posmarować sosem pomidorowym, ułożyć pieczarki, podgotowanego brokuła i wszystko posypać serem. Włożyć do piekarnika do 170 stopni na 10 minut, a potem na kolejne 5-10 minut zwiększyć temperaturę do 200 stopni.


czwartek, 7 listopada 2013

Placki z kaszy jaglanej z prażonymi jabłkami i migdałami bez dodatku cukru i mąki

Dzisiaj nareszcie miałam czas, żeby przygotować sobie na śniadanie coś innego niż kanapki z pełnoziarnistego chleba, postanowiłam więc zrobić jakieś ciekawe placki na słodko :) Niestety było jeszcze dość ciemno (głupia zima idzie!) i zdjęcia krok po kroku wyszły bardzo rozmazane i niestety będzie tak coraz częściej! W szafkach mam spory zapas kaszy jaglanej, dlatego padło na nią. Ugotowałam ją już wczoraj wieczorem w proporcji 1 szklanka kaszy jaglanej do 2 szklanek wody i po ostygnięciu włożyłam do lodówki.
Kasza jaglana posiada masę minerałów i witamin! Te z grupy B, witaminę E, magnez, potas, fosfor, wapń, mangan, cynk oraz żelazo. Przyczynia się do poprawy stanu stawów, zbawiennie działa na włosy, skórę i paznokcie, dzięki lecytynie poprawia pamięć i reguluje poziom cholesterolu we krwi. Warto wprowadzić ją do swojej codziennej diety. 
Z podanych składników powinno wyjść 4-5 placków, czyli jedna porcja.


Składniki:
  • szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (u mnie Sante)
  • jajko klasy M
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego (NIE 0%!)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki zarodków pszennych ( u mnie Sante)
  • łyżka migdałów ciętych
  • łyżka wiórek kokosowych
  • prażone jabłka z TEGO przepisu

Do blendera wrzucić ugotowaną kaszę jaglaną, jajko, zarodki pszenne, wiórki kokosowe, sodę i jogurt naturalny. Wszystko zmiksować na gładką, dość gęstą masę. Na suchej patelni podprażyć migdały i przełożyć do jakiejś miseczki. Ponownie rozgrzać patelnię, nałożyć łyżką duże kleksy ciasta irozsmarować, by miały kształt placków, przykryć pokrywką i trzymać na małym ogniu. Potem odwrócić na drugą stronę i smażyć znacznie krócej. Moja patelnia nie wymagała użycia tłuszczu do smażenia, placki dało się przerzucić bez żadnego problemu. Na pierwszego placka nałożyć warstę prażonych jabłek, przykryć kolejnym i znowu nałożyć warstwę, czynność powtarzać. Pod koniec wszystko posypać prażonymi migdałami, pycha!



Coraz częściej piszecie do mnie z pytaniami o wartości kaloryczne danych dań. Ostatnio rzeczywiście ich nie obliczam , ale mam dość dużo nauki na uczelnię, a obliczanie wartości odżywczych, nawet w programie zajmuje dość dużo czasu. Staram się chociaż regularnie dodawać nowe przepisy, gdy tylko będę mieć więcej luzu, to postaram się to uzupełnić :)

środa, 6 listopada 2013

Wegetariańska gęsta zupa z soczewicy

Za oknem jest coraz chłodniej, dlatego postanowiłam zrobić coś rozgrzewającego i wykorzystać soczewicę, którą dostałam ostatnio w paczce w ramach nowej współpracy. Nie przepadam za zupami,bo rzadko się nimi najadam na dłużej, lubię tylko takie naprawdę gęste. Nigdy nie robiłam podobnej zupy wcześniej, chociaż się do niej przymierzałam i odkopałam ten przepis z mojego ''kulinarnego notatnika'', którym zapisuję wszystko, co chcę ugotować. Kiedyś, gdy miałam więcej czasu, często szukałam przepisów w książkach kucharskich, gazetach i internecie i wymieniałam składniki na zdrowsze lub takie, które odpowiadają moim kubkom smakowym i dodawałam coś od siebie, wszystko zapisywałam w moim zeszycie. Na końcu zrobiłam nawet spis treści, co znacznie ułatwi mi teraz znalezienie szukanego przeze mnie przepisu :) Wracając do zupy... jest bardzo sycąca, całość powinna starczyć na 5-6 porcji lub ewentualnie 4 większe.


 Składniki:

  • szklanka czerwonej soczewicy (u mnie firmy Sante)
  • 3 ząbki czosnku
  • duża marchewka
  • czerwona cebula
  • czerwona papryka
  • 4 szklanki bulionu warzywnego
  • 500g przecieru pomidorowego
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • oregano, bazylia (najlepiej świeże)
  • papryczka chilli
  • łyżka oliwy
  • sól i pieprz do smaku

Swoją soczewicę dostałam w paczce od Sante. Już wcześniej, przed współpracą z niej korzystałam. Wykorzystuje się ją głównie do sałatek, zup i zapiekanek. Soczewica należy do warzyw strączkowych i ma wysokie wartości odżywcze, na pewno warto ją włączyć do swojego codziennego menu. Zawiera nawet 30% dobrze przyswajalnego białka, dlatego  zaleca się jej spożywanie wegetarianom oraz osobom intensywnie ćwiczącym. Zawiera również sporo kwasu foliowego i żelaza, jest więc dobra dla kobiet w ciąży i osób chorujących na anemię. Posiada niski indeks glikemiczny, nie wywołuje skoków poziomu glukozu we krwi po posiłku, dzięki czemu nie powinna wywoływać szybkiego głodu zaraz po zjedzeniu posiłku. Dodatkowo soczewica reguluje perystaltykę jelit i wspomaga odchudzanie.

 Cebulę, marchewkę i czosnek obrać. Paprykę pokroić w paski, marchewkę w kostkę, a cebulę posiekać na drobno. Papryczkę chilli przekroić wzdłuż, wyciągnąć wszystkie nasionka i posiekać. Czosnek rozmiażdzyć. W garnku rozgrzać łyżkę oliwy, wrzucić wszystkie warzywa i poddusić, aż staną się miękkie. Dolać przecier pomidorowy, doprowadzić do wrzenia. Potem dodac bulion, koncentrat pomidorowy, szklankę soczewicy, bazylię, oregano, sól i pieprz. Gotować na małym ogniu przez około 20-25 minut.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...