piątek, 31 stycznia 2014

Kukurydziane kokosanki

Te ciastka przede wszystkim wyglądają bardzo smakowicie. Lubię wiórki kokosowe, często też kupuję świeżego orzecha kokosowego, wodę kokosową wylewam, bo jakoś mi nie smakuje, za to taki świeży miąższ jest przepyszny! Spróbujcie! Kiedyś otwierałam takiego orzecha metodą ''wyjść na dwór i jak najmocniej rzucić o ziemię (najlepiej z wyskokiem)'', teraz najpierw nawiercam otwieraczem do wina dziurki, wylewam wodę i albo wracam do starego sposobu rzucania o podłogę :D albo robię cienką ryskę i wrzucam na moment do nagrzanego piekarnika, kokos szybko pęka i oderwanie twardej skorupy jest wtedy bardzo proste. Niestety raz zdarzyło mi się trzymać go w piekarniku zbyt długo i smakował okropnie. Wracając do ciasteczek : przepis pochodzi z bloga kulinarnego Mała Cukierenka, wprowadziłam do niego lekkie modyfikacje.


Składniki (wszystkie w temperaturze pokojowej)
  • 130 g miękkiego masła
  • 120 g cukru (dałam mniej niż w pierwotnym przepisie, część cukru można zastąpić brązowym)
  • 2 jajka lekko ubite widelcem
  • łyżeczka z ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżki rodzynek
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g mąki pszennej (część można zastąpić mąką orkiszową)
  • 90 g pokruszonych płatków kukurydzianych
Masło ucierać z cukrem przez około 3 minuty mikserem na wysokich obrotach. Potem kolejno dodać jajka i aromat i w dalszym ciągu ubijać. W innej misce wymieszać przesianą przez sito mąkę, proszek do pieczenia i sodę, mieszankę dodać do masy maślanej i krótko mieszać, na koniec dodać rodzynki i wiórki kokosowe. Dokładnie wymieszać rękoma. W miseczce dokładnie pokruszyć płatki kukurydziane. Łyżką lub dłońmi forować kulki wielkości orzecha włoskiego i dokładnie obtaczać w pokruszonych płatkach kukurydzianych, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 170 stopniach z termoobiegiem przez około 16 minut aż lekko popękają i staną się rumiane.


sobota, 25 stycznia 2014

Dwuskładnikowe ciasteczka serduszka

Widziałam wiele przepisów na dwuskładnikowe ciasteczka i zastanawiałam się co z tego może wyjść, podczas pieczenia ciastek na Boże Narodzenie postanowiłam spróbować, z tym, że płatki owsiane, zawsze obecne w tych przepisach zmieliłam. Wyszły bardzo specyficzne, bananowe krakersy. Dobre do podjadania i pochrupania czegoś, ale na pewno nie podbiły całkowicie mojego serca... Może następnym razem spróbuję przygotować je z całych płatków.




Składniki:
  • jeden średni bardzo dojrzały banan
  • 70-80 g zmielonych płatków owsianych

Z podanych składników zagnieść jednolite ciasto, odstawić na 15 minut. Potem cienko rozwałkować ciasto na stolnicy, wyciąć dowolne kształty, u mnie były to serduszka. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 10 minut w 180 stopniach. Potem wystudzić ta kratce.


Wartość kaloryczna wszystkich ciastek: 400 kcal
Białko: 13,7g
Tłuszcze: 5,27g
Węglowodany: 78,5g

środa, 22 stycznia 2014

Pełnoziarnista orkiszowa pizza z kurczakiem

Pizza jest dobrym rozwiązaniem na wynos, by unikać kupowania słodkich bułek czy gotowych kanapek. Dzięki temu, że jest pełnoziarnista, powinna na dłużej zaspokoić głód. Nie wymaga dużo pracy ani zdolności kulinarnych. Z podanych składników wyszła jedna mała i dość cienka pizza :)



Składniki

Na ciasto:

  • 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 20 g drożdży
  • zioła prowansalskie, pół łyżeczki cukru, pół łyżeczki soli
  • ciepla woda
Sos:
  • koncentrat pomidorowy 30 %/ przecier pomidorowy
  • zioła prowansalskie
  • opcjonalnie ząbek czosnku
Dodatki:
  • 100-150g piersi z kurczaka
  • kawałek papryki
  • mała cebula
  • plaster żółtego sera (u mnie gouda o obniżonej zawartości tłuszczu)
Drożdże połączyć z wodą i dodać cukier, wszystko dokładnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Następnie połączyć przesianą przez sito mąkę, szczyptę soli, zioła prowansalskie i wcześniej przygotowany zaczyn, wszystko wyrobić. Ciasto odstawić na około godzinę.
W tym czasie przygotować dodatki: pierś z kurczaka oczyścić ze zbędnego tłuszczu i błonek, pokroić w drobną kostkę, posypać przyprawami i lekko podsmażyć na patelni teflonowej bez tłuszczu (nie można jej przesmażyć, bo ona ma ''dojść'' w piekarniku) , paprykę i obraną cebulę pokroić w drobną kostkę. Ser w drobniejsze kawałki. Nie miałam czasu, by przygotowywać sos pomidorowy z przecieru, dlatego poszłam na łatwiznę i zmieszałam koncentrat z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku i przyprawami, dał radę.
Ciasto przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i uformować placek na pizzę, nałożyć sos i wszystkie dodatki zapiekać w 200 stopniach przez około 15 minut lub dłużej (trzeba kontrolować).

 

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Ciasteczka z płatkami i tahini

Ciasteczka te są dość chrupiące ,posiadają zdrowe tłuszcze i zarówno proste (z czekolady), jak i złożone ( z płatków owsianych) węglowodany. Część czekolady gorzkiej można zastąpić dobrej jakości czekoladą mleczną, ponieważ ciasteczka te nie są zbyt słodkie.  Tahini, czyli masło sezamowe, mimo że dodaje się go dość niewiele, dominuje w tych ciastkach. Idealna przekąska do kawy :) Z podanych składników wyszło mi 18 ciastek.



Składniki:
  • 1,5 szklanki płatków owsianych (lun dowolnego mixu płatków)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • dwa paski gorzkiej czekolady
  • jajko
  • 2 łyżki pasty tahini (KLIK)

Jajko ubić wraz z pastą tahini ( około 2 minut).  Wrzucić sodę, płatki i pokrojoną na drobne kawałki czekoladę, wszystko dokładnie wymieszać i odstawić na 10 minut, by płatki napęczniały.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, formować kulki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczać. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 20 minut aż staną się złociste.


 
 
 

piątek, 17 stycznia 2014

Prowansalski omlet z cukinią


Miałam lekką przerwę, zachorowałam i musiałam wrócić do domu, ominęłam tyle ważnych spraw w szkole, a teraz muszę się spiąć jeszcze bardziej! I tak jeszcze muszę wrócić, żeby dokończyć leczenie, ale chciałabym zaliczyć chociaż część kolokwiów, bo nie zostanę dopuszczona do sesji. Dzisiaj mam dla Was omlet, niskowęglowodanowy, niskokaloryczny, z cukinią, która ma dość neutralny smak, więc właściwie przyjmuje smak użytych do omletu przypraw, nie można zapomnieć też o soli (ja byłam zbyt oszczędna, a potem pożałowałam). Przepis podaję na porcję dla jednej osoby, czyli jeden duży omlet.
 


 Składniki:

  • 2 jajka klasy M
  • pół średniej wielkości cukinii
  • garść listków świeżej bazylii
  • oregano (ewentualnie gotowa przyprawa zioła prowansalskie)
  • łyżka oliwy
  • sól, pieprz do smaku

 Cukinię umyć, zetrzeć na tarce, lekko posolić i odstawić na przynajmniej 10 minut aż lekko puści wodę. Po upływie tego czasu ją zgnieść, żeby ją odwodnić (inaczej z naszego omletu zrobi się ciapa,więc bądźcie dokładni!)
Jajka rozbić do miski, dodać posiekaną bazylię i inne zioła, sól i pieprz, delikatnie roztrzepać widelcem.  Jajka z przyprawani połączyć z odsączoną cukinią.

Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy,  wlać masę jajeczną i przykryć pokrywką, trzymać na małym ogniu. Po paru minutach przewrócić na drugą stronę i smażyć już znacznie krócej.
 




środa, 15 stycznia 2014

Domowe chrupiące bagietki

Te bagietki przygotowywałam już jakiś czas temu dla moich rodziców. Było święto, ja wróciłam do domu, oni zapomnieli kupić pieczywa, więc postanowiłam zaszaleć i zrobić coś innego niż tylko zwykły chleb. Nigdy nie piekłam jeszcze bagietek, nawet nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Pobuszowałam w książkach kucharskich i na stronach internetowych i znalazłam przepis idealny. Zdjęcie zachęcało, opinie bardzo pozytywne ( i trafne), z popularnej strony z bardzo smacznymi i prostymi przepisami. Naprawdę warto spróbować, rodzice zachwycali się cały wieczór, podobno dużo smaczniejsza niż sklepowa, mama prosiła, żebym zostawiła jej przepis, bo na pewno też je upiecze. Robiłam na 1/2 porcji i wyszły mi 3 bagietki, jednak są krótsze niż te w sklepie. Przepis podaję na całą porcję, więc powinno wyjść 5-6 bagietek.
Przepis pochodzi ze strony www.mojewypieki.pl


Składniki:
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 szklanka wody o temperaturze pokojowej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki soli
  • 4 szklanki mąki pszennej
Mleko zagotować, najlepiej na małym ogniu, żeby się nie przypaliło, dodać masło i cukier. Wszystko dokładnie wymieszać aż do rozpuszczenia, przelać do sporej miski, dolać do tego wodę i wymieszać, odstawić aż przestygnie. Dodać drożdże, wymieszać. Wsypać sól i 1 szklankę mąki, wymieszać. Porcjami dodawać kolejne porcje mąki ciągle mieszając. Energicznie mieszać aż powstanie gładkie ciasto, może być lekko lepiące. Miskę nasmarować tłuszczem, przełożyć do niej ciasto i przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce ( ja zawsze stawiam albo na ogrzewanie podłogowe, albo koło kominka, ale w bezpiecznej odległości, albo koło kuchni jeśli coś się gotuje) aż podwoi swoją objętość. Potem DELIKATNIE przełożyć na stolnicę, pociąć na kawałki i uformować bagietki. Położyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, ponacinać i ponownie odstawić w ciepłe miejsce na około 30-40 minut. Piekarnik nagrzać do 250 stopni, spryskać piekarnik wodą i włożyć bagietki na 10 minut, potem na kolejne 10 włączyć termoobieg i 190 stopni, znowu spryskać wodą. Gotowe :)


 
 

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Oszukany kebab

Ostatnio przygotowywałam ''oszukany kebab'', inspirację znalazłam już bardzo dawno temu w książce ''Gotuj i chudnij'' ( z której w sumie niewiele przepisów przypasowało do mojego gustu). Posiadam oba wydania książki, większość receptur, które się w nich znajdują są bardzo wyszukane i zajmują dość dużo czasu, często nie opierają się na niskokalorycznych produktach (bądź tych z niskim IG), a jedynie na bardzo małej porcji zjedzonej potrawy, ale ten pomysł akurat mi się spodobał! Zawsze to jakieś urozmaicenie, zamiast tortilli, używa się dużego liścia sałaty lodowej, który pomieści naprawdę dużo farszu. Przygotowanie nie jest ani skomplikowane, ani czasochłonne. Przepis jest niskowęglowodanowy, by jeszcze bardziej obciąć ww, można pominąć kukurydzę, jednak ona znacznie poprawia smak :) Jako sosu można użyć ketchupu (najlepiej na bazie koncentratu) pomieszanego z sosem czosnkowym na bazie jogurtu, opcjonalnie można dodać też musztardę, ale o majonezie raczej należy zapomnieć. Przepis nie sprawdza się na wynos, bo po pierwsze warzywa puszczają sok, a po drugie, zjedzenie tego i pozostanie czystym jest raczej niewykonalne. Na pewno zrobię ponownie, bo to dobra opcja na niskoenergetyczny, sycący obiad/ kolację low carb :) Ciężko jest podać dokładne ilości składników, podam co ja dodałam i ile, by wyszły mi 3 ''tortille''.


Składniki:
  • duże liście sałaty lodowej (3)
  • pomidor
  • pierś z kurczaka (około 150 g)
  • 2 łyżki kukurydzy konserwowej (bez dodatku cukru)
  • 1/4 cebuli (najlepiej czerwonej)
  • 1/5 czerwonej papryki
  • 2 ogórki konserwowe
  • 1/5 ogórka zielonego długiego
  • mały kubek jogurtu naturalnego
  • 3 ząbki czosnku + łyżka musztardy (najlepiej Dijon)
  • ketchup
  • sól, pieprz, przyprawa do kurczaka (można przygotować samemu lub użyć takiej, która nie zawiera cukru w składzie lub ma go na ostatnim miejscu na liście wymienionych składników przyprawy)

Pierś z kurczaka pokroić w drobną kostkę, obsypać przyprawą kebab i odstawić na 10 minut. Delikatnie oderwać liście sałaty i umyć, wysuszyć. Wszystkie warzywa umyć, obrać i pokroić. Możecie również zanurzyć pomidora we wrzątku i zdjąć z niego skórkę i potem dopiero pokroić. Przygotować sos czosnkowy - wymieszać jogurt naturalny z przeciśniętymi przez praskę, obranymi ząbkami czosnku, dodać łyżeczkę musztardy, sól i pieprz, wszystko wymieszać i odstawić aż się przegryzie.  W tym czasie usmażyć na beztłuszczowej patelni pierś z kurczaka. liście sałaty posmarować sosem czosnkowym i ketchupem, układać dodatki, na koniec wszystko znowu polać sosem i zawinąć jak tortillę, musicie to robić dość delikatnie, żeby liście się nie rozerwały, w razie czego można je owijać podwójnie, smacznego :)









sobota, 11 stycznia 2014

Ciasteczka sojowe z wiórkami kokosowymi

Podobny przepis widziałam gdzieś w internecie, ale niestety już teraz nie mogę tego znaleźć, a nigdzie nie zapisałam adresu tego bloga, jeśli się spotkaliście i pamiętacie, to proszę, dajcie mi znać, to go oznaczę jako źródło inspiracji. Pamiętam, że zamieniłam parę składników, żeby było zdrowiej :) Ciasteczka wyszły bardzo smaczme, są twardsze na wierzchu, a miękkie w środku. Można zrobić z nich płaskie koła lub zwykłe kuleczki, tak jak ja. Soję dostałam w przesyłce otrzymanej w ramach współpracy od Sante, zrobiłam z niej już kiedyś ciasteczka, które bardzo przypadły mi do gustu, robiłam też orzechy sojowe, chrupiące, otoczone w ulubionych przyprawach, pyszne! Soja jest odpowiednia dla osób, które dbają o wysokie spożycie białka, posiada mało węglowodanów, a stosunkowo dużo białka i zdrowych tłuszczów. Ma niski indeks glikemiczny :)



Składniki:
  • około 100 g suchej soi (Sante)
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 50 g ksylitolu
  • 2 żółtka
  • 5 czubatych łyżek pszennych otrębów
  • 4 łyżki wiórków kokosowych
  • 1 lyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Soję należy dzień wcześniej namoczyć, kolejnego dnia ugotować w bardzo lekko osolonej wodzie. Potem należny zmiksować soję na gładką masę, najlepiej zrobić to blenderem, ale ważne, żeby nie pozostały żadne grudki. Do zmiksowanej soi dodać resztę składników, dokładnie zagnieść masę i ostawić na przynajmniej 10 minut, by otręby mogły napęcznieć. Potem na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, układać kulki uformowane z ciasta wielkości orzecha włoskiego. Piec w 170 stopniach z termoobiegiem około 15-18 minut.

czwartek, 9 stycznia 2014

Pieczeń z piersi indyczej po włosku

Taka pieczeń jest dobra zarówno jako dodatek do chleba, jak i mięso do obiadu. Jeśli upiecze się ją w rękawie, do którego włoży się jabłko, to jest naprawdę wilgotna. Dodatkowo dzięki wcześniejszemu obsmażeniu piersi na patelni, przed włożeniem do piekarnika, pory zostaną zamknięte i podczas pieczenia woda z niego nie będzie uciekać. Przygotowywałam ją już parę razy wcześniej, czasami na święta, a czasami do codziennego jedzenia,, zawsze wszystkim bardzo smakowała, nadaje się nie tylko dla osób na diecie.
Od strony wartości odżywczych: Pierś z indycza jest jednym z najchudszych mięs, przez zjedzenia kawałka takiej pieczeniu, dostarczymy sobie dużo białka, a niewiele tłuszczu, o węglowodanach nie ma mowy.



Składniki:
  • 800 g fileta z indyka
  • duża garść świeżej bazylii
  • oregano (najlepiej świeże)
  • po 3/4 łyżeczki cząbru, tymianku, rozmarynu i słodkiej papryki
  • 3-4 ząbki czosnku
  • opcjonalnie suszone pomidory
  • sól, pieprz
  • łyżeczka oliwy
  • pół jabłka
Mięso dokładnie umyć i oczyścić. Liście bazylii i ewentualnie świeżego oregano umyć i drobno posiekać, wrzucić do miseczki, do tego dodać troszkę oliwy, wodę sól, pieprz, tymianek, cząber, paprykę i rozmaryn, wszystko wymieszać i odstawić. Mięso delikatnie ponacinać i powsadzać do środka przekrojone na pół ząbki czosnku, wszystko nasmarować wcześniej wymieszanymi przyprawami i zawinąć w folię spożywczą, włożyć na 12 godzin (najlepiej na noc) do lodówki. Opcjonalnie do marynaty można dodać suszonych pomidorów. Po upływie tego czasu, mięso zawinąć sznurkiem, by było bardziej zwarte i potem łatwiejsze do pokrojenia i upieczenia, zawiązać i włożyć je do rękawa do pieczenia, do środka dorzucić pół nieobranego jabłka i dokładniej zawiązać dwa końce rękawa. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na 35-40 minut, potem rozkroić delikatnie nożem rękaw i zwiększyć temperaturę do 200-220 stopni i piec w takiej temperaturze, by mięso się przypiekło z wierzchu. Po upieczeniu wyjąć mięso i nie kroić natychmiast po jego wyciągnięciu, poczekać aż przestygnie, by nie uciekły z niego soki. Smacznego!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Sałatka z buraków i sera feta

Długo się do tej sałatki zabierałam, wyszła pyszna i naprawdę nie spodziewałam się takiego efektu z połączenia paru banalnych składników! Podam przepis na jedną porcję.
Od wtorku zaczyna mi się ten słaby okres kolokwiów, o którym Wam pisałam. Specjalnie zapisałam sobie szkice paru przepisów, żebym nie zniknęła na ten miesiąc całkowicie :) Do tego dochodzi mi siłownia, na którą chciałabym  dać radę chodzić regularnie 4 razy w tygodniu, już teraz widzę, że dzięki niej mam więcej energii i nie mam problemu ze snem, trochę przeszkadza mi, że 80% ludzi ćwiczących to faceci, no ale W OSTATECZNOŚCI przeżyję. A jak siłownia, to nie ma mowy o jedzeniu ''byle szybko'' (nawet w sesji),planuję jeść 4-5 regularnych posiłków, różnorodnych i zdrowych. Także przepisy zbierać będę, ale pewnie wstawię je jak będę miała lżej.


Składniki:
  • 3-4 buraki
  • 40-50 g sera feta (najlepiej użyć tego najchudszego, czyli 12%)
  • mała garść pestek dyni
  • na dressing: łyżeczka oliwy, łyżka octu balsamicznego, płaska łyżeczka miodu, mały ząbek czosnku(opcjonalnie), sól i pieprz

Buraki ugotować w skórkach aż staną się miękkie lub też upiec w piekarniku owinięte folią. Można też skorzystać z buraków w słoiku, ja dostałam takie od mamy (prawdziwy warszawski słoik haha ) , były wcześniej pasteryzowane. Potem buraki pokroić i ułożyć na talerzu. Na nie pokruszyć ser feta, wszystko posypać wcześniej podprażonymi na suchej patelni pestkami słonecznika. Przygotować dressing: pomieszać oliwę, ocet balsamiczny, łyżeczkę miodu, sól, pieprz i rozgnieciony ząbek czosnku, sałatkę polać bezpośrednio przed podaniem. Przed jakimś wyjściem czy spotkaniem zalecam jednak zrezygnować z czosnku :)) Smacznego!

 

sobota, 4 stycznia 2014

Waniliowa owsianka proteinowa

Kolejny mój wymysł, żeby zwiększyć ilość białka w diecie, bo denerwowało mnie, że po podliczeniu wartości zwykłej owsianki wyszło, że dostarczam kolosalną ilość węglowodanów, przy niskiej zawartości tłuszczy i  przede wszystkim białka! Kiedyś baaardzo nie lubiłam owsianki, czytałam fora o zdrowym odżywianiu, na których każdy namawiał do codziennego jedzenia płatków owsianych na śniadanie. Zrobiłam parę razy, ale nigdy mi nie smakowała. Dopiero jakiś czas temu się przekonałam i rzeczywiście był czas, kiedy jadłam owsianki codziennie, ale teraz staram się urozmaicać każdy posiłek i codziennie jem coś innego. Pisałam Wam już, że ćwiczę i chcę zwiększyć ilość białka  diecie, dlatego używam białka w proszku (do kupienia w sklepach dla sportowców) dzięki niemu owsianka zawiera fajny, waniliowy smak, jest słodsza i zawiera dużo białka! :)


Składniki:

  • 4 łyżki płatków owsianych ( u mnie był mix wszystkich płatków: jęczmiennych, owsianych, żytnich, orkiszowych)
  • szklanka mleka (nie 3,2%!)
  • 1/2-3/4 szklanki wody
  • miarka białka o smaku waniliowym
  • pół banana, suszona śliwka, jagody goji
  • płatki migdałowe, słonecznik
  • szczypta soli


Białko wymieszać dokładnie  w szejkerze z wodą i mlekiem. Dodatek wody zapobiega przypaleniu się mleka. Gotować płatki na małym ogniu od czasu do czasu mieszając, dodać szczyptę soli. Jak owsianka stanie się gęsta przełożyć ją do naczynia i posypać dodatkami. Płatki owsiane i słonecznik należy wcześniej podprażyć na suchej patelni teflonowej.
UWAGI: Korzystałam z dwóch różnych białek, jedno smakowało nieziemsko, a drugie niestety podczas gotowania się ścina i nie jest jakoś wyjątkowo smaczne, nie mam pojęcia od czego to zależy! 

czwartek, 2 stycznia 2014

Otrębowe gofry = gofry light :)

Te gofry znacznie różnią się od gofrów pełnoziarnistych, są smaczne i sycące. Przez zmielenie, otręby niestety tracą część swoich cudownych właściwości. Udzielę Wam paru ważnych wskazówek :) Ważne jest, by nasmarować gofrownicę przed nałożeniem do niej ciasta tłuszczem, nawet jeśli nie musicie tego robić podczas robienia normalnych, pszennych gofrów. W składnikach napisałam cukier- tak naprawdę można dodać dowolny - trzcinowy, fruktozę czy ksylitol, ja wybrałam ten drugi, ponieważ ma niski indeks glikemiczny i jest zdecydowanie najsłodszy (można go dodać tyle samo, co cukru białego, czyli sacharozy, a ta porcja jest słodsza i ma mniej kalorii). Mleko... raczej radzę unikać tego 0%, ale 3,2% również, dlatego zalecam 1,5 lub ewentualnie 2%.  Gofry zdecydowanie najlepiej smakują z owocami, ponieważ same nie są zbyt słodkie! :)


Składniki:
  • jajko
  • 6 sporych łyżek otrębów
  • 5 łyżek mleka 
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • łyżeczka cukru ( u mnie fruktoza)
  • oliwa lub inny tłuszcz do posmarowania gofrownicy
Białko oddzielić od żółtka. Białko ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli.
Otręby dokładnie zmielić w młynku na mąkę. Żółtko zmiksować z mlekiem, cukrem, wanilią i otrębową mąką. Delikatnie wmieszać białka i odstawić na parę minut. Gofrownicę lekko posmarować oliwą lub innym tłuszczem i zrobić gofry, podać z owocami.

środa, 1 stycznia 2014

Sałatka z grillowanym kurczakiem, suszonymi pomidorami i rukolą :)

Nowy Rok chciałam rozpocząć przepisem light, postawiłam więc na sałatkę :)) Domyślam się, że od początku stycznia będzie wielki boom na diety i zdrowe odżywianie, siłownie się zapełnią, bo przecież każdy chce do wakacji cudownie wyglądać. Sama zauważam różnicę - może mój blog nie działa długo, ale w podstawowych statystykach widzę, jak zmienia się jego oglądalność podczas roku. Cieszę się, że ktoś chce jeść zdrowo, nawet jeśli dzieje się tak tylko przez parę miesięcy. Wracając do przepisu...  sałatki nie zrobiłam sama, została wykonana przez żonę mojego brata podczas Świąt, ale sama ją jadłam i naprawdę jest bardzo smaczna, dlatego postanowiłam przekazać przepis dalej :) Na pewno sprawdzi się na lekki lunch, świetnie się też będzie prezentowała na stole podczas jakichś imprez. Jest szybka w przygotowaniu, ledwo zdążyłam umyć rukolę i mix sałat, a reszta już czekała na ułożenie! Naprawdę polecam!


 Składniki:
  • jedna, średniej wielkości pierś z kurczaka - około 200 g
  • 3/4 opakowania rukoli
  • opakowanie mixu sałat
  • 1/2 słoiczka suszonych pomidorów (najlepiej w oliwie)
  • do sosu : łyżka miodu, pół cytryny, łyżeczka octu balsamicznego, jeden ząbek czosnku, sól, pieprz
Pierś z kurczaka umyć i dokładnie oczyścić ze zbędnego tłuszczu, posypać lekko solą i pieprzem i zgrillować na beztłuszczowej patelni. ( jeśli takiej nie posiadacie, to można upiec na patelni teflonowej lub użyć niewielkiej ilości tłuszczu, innym rozwiązaniem jest upieczenie piersi w piekarniku).  Zgrillowaną pierś z kurczaka odstawić do ostygnięcia. W tym czasie przygotować sos - wymieszać miód z sokiem z połówki cytryny uważając, by nie wpadły pestki, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, ocet balsamiczny, sól i pieprz. Na tacy ułożyć dokładnie umytą rukolę i mix sałat, ułożyć na nią pokrojoną w paski zgrillowaną pierś ( gdy nie będzie już gorąca), na to położyć odsączone i pokrojone suszone pomidory i całość bezpośrednio przed podaniem polać wcześniej przygotowanym dressingiem.

 


 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...